Kompleks Angkor

ImagePo dotarciu do Siam Reap zaraz następnego dnia skierowaliśmy do dawnej stolicy Khmerów, dawnej stolicy Kambodży, Angkoru, przepięknego kompleksu budowli, który powstawał w okresie od IX do XIII wieku. Uważa się, że Khmerowie stworzyli wówczas najświetniejsza cywilizację w Azji Południowo-Wschodniej, która przyćmiła nawet we owych czasach wspaniałości Babilonu. Piękno i doskonałość Angkoru wyrażała się zarówno ogromem całego kompleksu budynków jak i pięknem czy kunsztem wykończenia.

Angkor tworzy zespół świątyń, pałaców i innych budowli, w sumie około 200 budynków stanowi ogromny kompleks świątynno-pałacowy otoczony dawniej starannie uprawianymi polami, dobrze utrzymanymi drogami, kanałami i dodatkowo w tamtych czasach był ogrodzony potężnymi murami.

ImageW tamtych czasach, w wieku IX, X, XI ten ogromny kompleks otoczony potężnymi murami, fosami, ze sztucznymi zbiornikami wodnymi dla Khmerów wyobrażał mityczny wszechświat. Łańcuchy mitycznych gór, oceanów i rzek otaczały świątynię Ankor Wat, która symbolizowała górę Meru. Z ta świętą górą myśmy się już wcześniej spotkali w Tybecie - to jest góra Mount Kailish, najświętsze miejsce religii buddyjskiej. Tutaj natomiast górę Meru symbolizował Ankor Wat. Pięć wież Ankor Wat reprezentowało pięć szczytów świętej góry a kolejne tarasy reprezentowały kolejne światy. W Ankor Wat spotykamy się z ogromną różnorodnością bóstw, bogów dla których budowane były te świątynie.

Świątynie które wchodzą w skład kompleksu Ankor poświęcone były nie jednemu bogowi, ale całemu szeregu bóstw. Na początku były to bóstwa hinduistycznej trójcy czyli bóg Sziwa, Wisznu i Brahma, następnie Budda. Te świątynie powstawały ogromnym wysiłkiem jeńców, którzy byli zdobywani w trakcie wypraw wojennych, głównie do Syjamu. Zmuszano ich do budowy grobli, do kopania ogromnego, bardzo rozbudowanego systemu kanałów, do wznoszenia fortyfikacji.

W IX, X wieku, kiedy powstawał Ankor Wat, Kambodża była rosnącym w potęgę imperium. I tak na przykład w skład królewskiego oddziału słoni bojowych wchodziło 200 tys. olbrzymich słoni! Była to ogromna armia, cała zatrudniona do budowy tego kompleksu. Przez 600 lat dawna stolica Kambodży, która wtedy nazywała się Moha Nokor była postrachem całych Indochin. Również w tamtym okresie Khmerowie byli największymi handlarzami niewolników od czasów faraonów i dopiero w XIII wieku ich wielkie imperium zwane Imperium Miliona Słoni osiągnęło szczyt i bardzo szybko zaczęło chylić się ku upadkowi. To właśnie dzięki waleczności i odwadze Khmerów, którzy podbili Półwysep Syjamski i wykorzystaniu siły niewolników powstał jeden z największych, jeśli nie największy kompleks świątyń zwany również "Księgą w kamieniu".


ImageRozwój i potęga Ankoru trwała do roku 1431, kiedy to Khmerowie musieli skapitulować pod naporem sił Syjamczyków. Siedem miesięcy trwało oblężenie stolicy, która po skapitalowaniu została splądrowana przez zdobywców i Ankor od tego czasu został nazwany "Opuszczoną Stolicą".

ImagePrzez 400 lat cały kompleks świątynny był w zapomnieniu. Wkroczyła na to miejsce dżungla. Ponieważ znaczne tereny Kambodży w dużym stopniu porastają lasy wilgotne, panuje tam klimat monsunowy, zwrotnikowy, dżungla w szybkim czasie dokonała ogromnych zniszczeń. Dopiero w styczniu 1861 roku, francuski przyrodnik Henri Mouhot., którego celem były przyrodnicze badania naukowe, przez przypadek właśnie w dżungli odkrył kompleks świątynny Angkor.

Jego oczom ukazał się niesamowity widok - w zaroślach dżungli ogromne kamienne budowle, dziesiątki kamiennych konstrukcji pokrytych roślinnością. To, co zostało zachowane - to kamienne szczątki świątyń, to co było drewniane bądź zbudowane z innych nietrwałych materiałów uległo zniszczeniu. Oczywiście wszystko porastał dżungla, potężne drzewa przebijały się przez sufity, korzenie długości kilkunastu metrów, ogromne, grube konary, kłącza obrastały rzeźby czy całe budowle, krusząc nawet twardą skałę, z której wzniesione były budowle. To musiało wszystko fantastycznie wyglądać. Do dnia dzisiejszego jedna część tego kompleksu Ankorwat została zostawiona mniej więcej w takim stanie, w jakim w 1861 Henri Mouhot ją odkrył. Później przez wiele miesięcy jego ekipa, jak i przysyłane kolejne ekipy naukowców odkrywania na nowo i badały opuszczoną stolicę Imperium Khmerów.

Z całości kompleksu budowli Angkoru zachowało się bardzo wiele. To, co najbardziej znane jest w świecie to jest Ankor Wat - jedna z największych i najlepiej zachowanych oraz odrestaurowanych świątyń, ale należy pamiętać, że stanowi ona tylko część kompleksu Angkor.

Oprócz Angkor Watu równie dużym kompleksem świątynnym jest Angkor Thom, który powstał na przełomie XII-XIII wieku, Bajon, z pięknie zdobionym Tarasem Słoni, który pełnił funkcję trybuny oraz z dobrze zachowanym Tarasem Króla Trędowatego, następnie cały szereg mniejszych świątyń. Te "mniejsze" świątynie są ogromne - niektóre swoim kształtem przypominają piramidy egipskie. Boksei, Phnom Pha, Banteai. Ta Prohm jest jedną ze świątyń, która została zachowana w tym stanie, w jakim została odkryta przez francuskiego przyrodnika w wieku XIX.


ImageDo oglądania w Angkorze jest bardzo wiele, trudno jest jednoznacznie powiedzieć ile świątyń zwiedziliśmy w ciągu naszego 2-dniowego pobytu tam. Może się wydawać, że dwa dni to dość czasu, by poznać kompleks Angkor, ale całości się i tak nie zobaczy.

Jak potężne i jak bogate były to świątynie może świadczyć fakt, że tak jak podają źródła w jednej tylko ze świątyń w tamtym czasie pracowało ok. 18 kapłanów wyższego stopnia, 2740 kapłanów niższego rzędu, 2332 pomocników, 615 tancerek, w sumie jedna tylko świątynia dawała zatrudnienie 9000 osób. I tak np. w rejestrze inwentarza świątyni Ta Prohm, która była jedną z najwspanialszych, najpiękniejszych budowli w okresie świetności znajdował się: komplet naczyń złotych o wadze 0,5 tony, komplet naczyń srebrnych, 35 brylantów, 40 tys. pereł, 4500 kamieni o mniejszej wartości, 800 zasłon sprowadzanych z Chin, 500 kompletów bielizny pościelowej i 2300 szat dla świętych posągów! I to wszystko znajdowało się na wyposażeniu tylko jednej świątyni!

ImageUważa się, że świątynia Angkor Wat, wchodząca w skład kompleksu świątynnego Angkor stanowi największy sakralny obiekt na świecie, większy nawet od Watykanu. Budowa tej tylko jednej świątyni trwała 40 lat.

Świątynie budowane w ówczesnej Kambodży były stawiane przede wszystkim dla bogów, z trójcy hinduistycznej, następnie dla Buddy, natomiast w późniejszym okresie świątynie, które budowano poświęcone były ówczesnym panującym królom. Wynikało to z faktu, że wprowadzony został w sposób podstępny, a jednocześni praktyczny dla królów, kult królów-bogów, gdzie królów utożsamiano z bogami i dla nich właśnie stawiano świątynie. W ten oto sposób, Ankor Wat, największa świątynia, została również pomyślano nie tylko jako miejsce kultu króla-boga, ale również jako mauzoleum.

Odwiedzając kolejne budowle, w trakcie zwiedzania można zobaczyć, że wielu miejscach prowadzone są prace remontowe i bardzo często jest tak, że poszczególne świątynie czy poszczególne budowle są pod opieką rządów poszczególnych państw bądź organizacji, np.: UNESCO, rząd Francji, Wielkiej Brytanii czy Chin.

Problem rekonstrukcji, odbudowy czy utrzymania zabytków w Azji Południowo-Wschodniej, tak jak miałem to okazję zobaczyć, zarówno w Birmie czy w Laosie, jest ogromny. Ponieważ państwa Półwyspu Indochińskiego są to jedne z najbiedniejszych krajów na świecie stad niezbędna jest ta pomoc niesiona przez zagranicę.


 

ImageW ten sposób dokonuje się częściowa chociaż, odbudowa i rekonstrukcja poszczególnych budowli. Duże zniszczenia miały miejsce już w czasie najazdu Syjamczyków, wielokrotnie po zdobyciu przez nich świątynie były rabowane, rozkopywane, szukano skarbów. Kiedy zostały zagrabione skarby, które znajdowały się w budynkach, rozkopywano podwórza świątynne, szukano podziemnych korytarzy, szukano jeszcze ukrytych skarbów. W tamtych czasach zdawano sobie sprawę jak bogate jest Imperium Khmerskie, na jakie łupy można tam liczyć. Stąd te zniszczenia w dużej mierze pochodzą z czasów wcześniejszych. Obecnie w wielu miejscach prowadzone są prace rekonstrukcyjne, ale należy pamiętać o tym, że jest to tak ogromny kompleks, jest tam tyle do budowli, że na pewno nie doczekamy dnia, kiedy całość będzie zrekonstruowana. Wydaje się, że może to dobrze, ponieważ szereg obiektów prezentuje się równie ciekawie w obecnym stanie. Zarówno ta część kompleksu Angkoru, która została zostawiona w takim stanie, w którym została odkryta w XIX wieku, jak również ta część, która została oczyszczona z roślinności a nie została odbudowana, gdzie można zobaczyć, jakie zniszczenia poczyniła roślinność.

ImageW przypadku Angkor Watu, czy całego kompleksu świątynnego Angkor ogromna część budowli została wykonana z kamienia, częściowo z piaskowca częściowo z innych trwałych materiałów i dzięki temu do dnia dzisiejszego w wielu miejscach zachowało się bardzo wiele płaskorzeźb, reliefów, które są jak gdyby fotografią tamtej rzeczywistości. Można zobaczyć świetnie zachowane reliefy, które przedstawiają triumfalne pochody królów, defilady, dwór króla Suriawarmana II, władcy, który wzniósł tą świątynię. Jeden z tych reliefów ma długość ponad 10 metrów i przedstawia Khmerskich bojowników w szyku bojowym.

W tamtych czasach Angkor był miastem ze snów, ale nie dla wszystkich ludzi. Dla mieszkańców Angkoru był to raj na ziemi. Co noc na terenie Ankor Watu odbywały się bankiety, przyjęcia, hulanki. W tym czasie rozpoczęło się również używanie narkotyków. Ponieważ Khmerowie interesowali się właściwościami leczniczymi korzeni, kwiatów, być może, że w tym właśnie okresie przypadkowo odkryli opium. Początkowo stosowano je w stanie naturalnym, później zaczęto je przetwarzać. Przez cały czas za panowania króla Surjawarmana II odbywała się dalsza rozbudowa stolicy, powstawały nowe budowle. Nie tylko król, ale także książęta jak i damy dworu wznosiły coraz więcej budowli, coraz wspanialszych podkreślających ich bogactwo. Wtedy powstawały przede wszystkim świątynie, a bóstwem, które było szczególnie czczony był bóg Wisznu.


ImageNatomiast ci, którzy budowali i pracowali na piękno Angkoru, który dzisiaj możemy podziwiać, to byli niewolnicy. Ich życie było bardzo ciężkie. To oni pozyskiwali i dźwigali ogromne kamienne bloki, które następnie były obrabiane przez rzeźbiarzy. Nikt nie liczył się z ich śmiercią. Nawet nie mamy do dnia dzisiejszego, żadnych szacunkowych danych ile osób poniosło śmierć przy wznoszeniu tego kompleksu. Rozwój i rozkwit Angkor Watu trwał do śmierci króla Suriawarmana II, do roku 1152. Po śmierci króla kiedy ministrowie dokonali przeglądu skarbu państwa okazało się, że skarbiec jest pusty, że państwu zagraża katastrofa.

Okazało się wówczas, że na rozbudowę Angkor Wat i innych świątyń wznoszonych w tamtym czasie w obrębie Angkoru król wydał więcej środków niż jego czterej poprzednicy razem wzięci. W tamtym czasie oprócz Ankoru wzniesiono inne świątynie, wiele z nich ozdabiano złotem, srebrem, drogocennymi kamieniami, stąd przyczyniło się do opróżnienia skarbca królewskiego i do początku upadku imperium Khmerskiego.

ImagePo odwiedzeniu Angkoru, miasta Siam Reap, gdzie zobaczyliśmy obowiązkowy niezwykle barwne przedstawianie tańców khmerskich udaliśmy się dalej na południe kraju.
Kambodża to nie tylko Angkor Wat, czy zespół świątynny Ankor, to nie tylko stolica Phnom Pen, to nie tylko wielkie jezioro Son Lep, ale to również piękna przyroda, piękne plaże i piękna, bogata tradycja.

Kambodża w ostatnich latach otrzymała na pomoc ponad 0,5 mld dolarów i np. w stolicy Phnom Pen mieliśmy dosyć czasu żeby pochodzić sobie po mieście, widzieliśmy siedziby międzynarodowych organizacji, które niosą pomoc. Była tam m.in. organizacja "Lekarze Bez Granic", "UNESCO", " Czerwony krzyż", ale również na wsiach widywaliśmy szkoły, szpitale, przytułki wzniesione w ostatnich czasach z wykorzystaniem środków z rożnych fundacji lub przez rządy innych państw.