DJ-ImageSlider

  • nowe-1.jpg
  • nowe-10.jpg
  • nowe-14.jpg
  • nowe-22.jpg
  • nowe-23.jpg
  • nowe-25.jpg
  • nowe-27.jpg
  • nowe-28.jpg
  • nowe-3.jpg
  • nowe-31.jpg
  • nowe-37.jpg
  • nowe-38.jpg
  • nowe-41.jpg
  • nowe-43.jpg
  • nowe-45.jpg
  • nowe-48.jpg
  • nowe-5.jpg
  • super-foto-10.jpg
  • super-foto-109.jpg
  • super-foto-111.jpg
  • super-foto-113.jpg
  • super-foto-115.jpg
  • super-foto-116.jpg
  • super-foto-12.jpg
  • super-foto-121.jpg
  • super-foto-127.jpg
  • super-foto-129.jpg
  • super-foto-13.jpg
  • super-foto-131.jpg
  • super-foto-133.jpg
  • super-foto-134.jpg
  • super-foto-137.jpg
  • super-foto-138.jpg
  • super-foto-144.jpg
  • super-foto-145.jpg
  • super-foto-146.jpg
  • super-foto-147.jpg
  • super-foto-148.jpg
  • super-foto-151.jpg
  • super-foto-152.jpg
  • super-foto-153.jpg
  • super-foto-156.jpg
  • super-foto-157.jpg
  • super-foto-161.jpg
  • super-foto-163.jpg
  • super-foto-164.jpg
  • super-foto-165.jpg
  • super-foto-166.jpg
  • super-foto-167.jpg
  • super-foto-168.jpg

Bhutan - mapa

Sztuka i architektura


Podczas zwiedzania świątyń zwyczaj każe zostawić niewielką ofiarę na ołtarzu, w specjalnie przeznaczonym do tego celu pojemniczku. Tym sposobem turysta finansowo przyczynia się do kultywowania żywej bhutańskiej tradycji.

Jednak od 1 stycznia 1988 roku większość świątyń, twierdz i klasztorów jest zamknięta dla turystów. Taką decyzję podjęto w trosce o ochronę dzieł sztuki. Chciano przez to uniknąć również komercjalizacji religii i uchronić świętość jej ceremonii.

Podobnie jak pozostała część Himalajów, Bhutan pozostawał przez wieki pod wpływem sztuki tybetańskiej. Jednak ze względu na odmienne warunki ekologiczne i społeczno-gospodarcze kraj ten rozwinął szybko własne formy i motywy.
Sztuka bhutańska posiada trzy główne cechy charakterystyczne: jest anonimowa, podejmuje tematykę wyłącznie religijną i - co z tego wynika - nie pełni sama w sobie żadnej funkcji estetycznej. Bhutańczyk nie patrzy na malowidła czy rzeźby jak na dzieła sztuki, lecz dla niego są to tylko i wyłącznie dzieła religijne. Obrazy i posągi są poświęcane podczas specjalnej ceremonii i prawdziwie uosabiają bóstwa. Na ogół nie używa się terminu "posąg", lecz raczej "wizerunek", gdyż ten pierwszy nie posiada żadnej duchowej konotacji. Kiedy Bhutańczyk zamawia obraz lub rzeźbę, uznaje to za pobożne działanie, które przyniesie mu zasługi, a dla upamiętnienia tego czynu, na dziele umieszcza się czasem jego imię. Tak diametralnie różne podejście do sztuki w porównaniu z postawą ludzi Zachodu wyjaśnia, dlaczego w świątyniach pojawiają się nowe malowidła, które zakrywają stare. To nie sztuka jest tutaj kryterium, lecz wiara.
Artysta był zawsze osobą duchowną, która przez swoją pracę zyskiwała sobie zasługi. Jednak imię autora dzieła nigdy nie było odnotowywane, gdyż musiał on wyrzekać się próżności. Na ogół całą pracę przygotowują uczniowie mistrza, dopiero delikatne i końcowe pociągnięcia wykonuje sam mistrz.

Zasady ikonograficzne są wyraźnie określone i należy je ściśle respektować. Każde bóstwo ma przypisany swój kolor i szczególne atrybuty, których nie wolno zmieniać, w przeciwnym razie zmianie ulega rola i znaczenie religijne. Zatem artysta może wyrażać samego siebie tylko w szczegółach czy drobnych scenach.

Tematy, które najczęściej pojawiają się w sztuce, to tysiąc Buddów, Budda Tantryczny, Guru Rinpocze i jego Osiem Manifestacji, Amitajus, bóstwa przestawiające formy tantryczne: Hewadżra, Kalaczakra, Guhjasamadża oraz cykle objawione przez Guru Rinpocze. Ponadto przedstawia się Bodhisattwę Współczucia Kiteswarę w swych licznych postaciach, bóstwa opiekuńcze, takie jak Pat'en Lhamo, Pehar, Dordże Legpa. Znajdziemy też Koło Życia, Czterech Strażników, szesnastu arhatów (pierwszych mnichów, którzy osiągnęli stan nirwany), osiemdziesięciu czterech mahasiddhów (indyjskich świętych, którzy osiągnęli nirwanę, choć zawód, jaki wykonywali ich do tego nie predestynował), a także diagramy kosmiczne, mandale, które przedstawiają buddyjską koncepcję wszechświata. Każda szkolą religijna ma swoje ulubione tematy. Na przykład Szabdrung Ngałang Na-mgjel i wielcy duchowni ze szkoły drukpa będą przedstawiani w klasztorach tych szkół, podczas gdy szkoły ningmapa będą wolały Longczena Rabjama i Pema Lingpę.

W 2000 roku w Thimphu utworzono Voluntary Artists Studio, by uczyć młodzież zasad sztuki zachodniej, uwzględniając problematykę społeczną i środowiskową.

W Królestwie Bhutanu można spotkać różne formy architektoniczne. Czorteny, mury modlitewne, świątynie, klasztory, twierdze, dwory i domy wszystko to tworzy niepowtarzalny krajobraz, architektoniczny.

Czorteny (Chorten)
To budowle, które są wznoszone, by upamiętnić znamienitego lamę lub też mają za zadanie chronić przed złymi duchami miejsca uważane za niebezpieczne, takie jak skrzyżowania dróg. mosty, przełęcze. Istnieją trzy rodzaje czortenów:
    Wielkie pobielane czorteny z kamienia, zbudowane na wzór czortena Bodnath w Nepalu. Takimi przykładami będą tutaj: Czendebdżi i Czorten Kora.
    Mniejsze czorteny z obrabianego kamienia, których styl jest bardzo zbliżony do klasycznego stylu tybetańskiego. Można je znaleźć przede w Bhutanie środkowym i wschodnim. Często są zabezpieczane drewnianą nadbudową.
    Czorteny o kwadratowej strukturze i dachu wykonanym z kamiennych płyt. Ich górna część, tuż pod dachem, jest ozdobiona szerokim czerwonym pasem. Można je spotkać zwłaszcza w Bhutanie zachodnim i zadziwiająco przypominają niektóre czorteny z prowincji Kham we Wschodnim Tybecie.

Podobnie jak rzeźby, czorteny symbolizujące umysł Buddy są poświęcone i zawierają "drzewo życia" z wyrytymi modlitwami. W ich wnętrzu umieszcza się rzeźby, książki religijne, zioła pachnące, a nawet broń. Wtargnięcie do czortenu, by wykraść z niego relikwie jest uznawane w Bhutanie za ogromną zbrodnię.

Dwa czorteny mogą być ze sobą połączone murem modlitewnym, tzw. murem mani. Nazwa tego muru pochodzi od mantry bodhisattwy Awalokiteśwary, którą najczęściej wypisuje się na kamieniach, które go tworzą. Ale na lego typu murach znajdujemy także formuły dwóch innych wielkich bodhisattwów - Wadżrapaniego i Mandźuśriego. W Bhutanie mury modlitewne występują względnie rzadko i są one raczej krótkie, co wynika z topografii, która nie sprzyja długim konstrukcjom.
Bhutańską architekturę można uznać za godną uwagi adaptację architektury tybetańskiej z różnymi ekologicznymi uwarunkowaniami. I tak, podobnie jak w Tybecie, mury twierdz pochylają się ku wnętrzu i są pobielane. Jednak w Bhutanie obfitość opadów i drewna nadała architekturze specyficzne cechy. Drewno jest powszechnie używane. Łączenie okien i drzwi odbywa się na podłożu, gdyż jest to praca dosyć złożona, i następnie zespolone ze sobą elementy są zaprawiane w mury. Górna część ramy okna ma kształt charakterystycznego trójliścia i posiada złożone nadproża, gdzie każdy element ma jakieś symboliczne znaczenie. Na nadprożach i oknach maluje się roślinne i geometryczne motywy.

Dach, położony na belkach i pokryty gontami, które są przytrzymywane dużymi kamieniami, jest zupełnie oryginalny i sprawia, że cała struktura wydaje się niezwykle lekka. Oczywiście chodzi tutaj o dodatek do tybetańskiego spadzistego dachu, który jest konieczny ze względu na opady. Dawniej całe łączenie części drewnianych było wykonywane za pomocą czopów spoczynkowych i gniazd, jednak od pięćdziesięciu lat używa się także gwoździ. Tego typu konstrukcje są często niszczone przez ogień, jednak w takich wypadkach zawsze odbudowywane w tym samym stylu.

Architektura świecka
Większość cech typowych dla fortów czy budowli religijnych spotkamy także w architekturze świeckiej. Pod koniec XIX wieku, kiedy w kraju zaczynał panować względny pokój oraz gdy seniorzy z Bumthangu zyskali wielką polityczną władzę, zaczęły pojawiać się pańskie siedziby. Budowa takich siedzib trwała przez okres rządów dwóch pierwszych monarchów. Były to obiekty bardzo zbliżone do twierdz: senior i jego rodzina mieszkali w budynku centralnym, który był otoczony dziedzińcem zamkniętym murami. Przy murach stały pomieszczenia dla służby. Jednak architektura tych siedzib nie była tak wymagająca, jak w przypadku dzongów, które pełniły funkcję obronną. Takie budowle zawierały wiele dekoracji drewnianych, a mury zewnętrzne posiadały nawet okna. Górne piętro budynku centralnego było zawsze przeznaczone na prywatną kaplicę. Taka izba zwana czoszam była ozdabiana malowidłami ściennymi, znajdowało się tutaj wiele rzeźb oraz książek religijnych niezbędnych do odprawiania rytuałów. Najbardziej charakterystycznymi przykładami takiej architektury są Łangduczoling. Domkhar, Prakar i Ogjenczoling w Bumthang, Kunga Rabten i Samdrupczoling na południu Trongsy oraz Gangtej w dolinie Paro.

Dzongi, siedziby seniorów i wszystkie ważniejsze świątynie są zbudowane z kamienia, natomiast domy mieszkańców miasteczek są wznoszone z różnych materiałów, w zależności od regionu. W Bhutanie zachodnim stosuje się glinobitkę, natomiast w części środkowej i wschodniej króluje kamień. W Bhutanie wschodnim plecionki z bambusa były tradycyjnie używane do budowy i służyły jako dachy niewielkich domów stojących na palach.


W całym kraju domy posiadają te same cechy charakterystyczne: są prostokątne i mają jedno bądź dwa piętra. Górne piętra są prawie w całości wykonane z drewna, a ich pomieszczenia są pokryte konstrukcją bambusową pokrywającą pobielony tynk. Dawniej konstrukcję drewnianą i tynk pozostawiano w stanie surowym, obecnie jednak coraz częściej się ją maluje i ozdabia różnymi motywami. Dawniej okna nie posiadały stałego zamknięcia. Czasem mocowano parawany z bambusa, które chroniły przed złymi warunkami pogodowymi, nie blokując dostępu słońca. Dzisiaj jednak szkło jest już powszechnie stosowane. W nocy okna są zamykane od wewnątrz przez, spuszczane żaluzje. Dach jest taki sam jak w przypadku pozostałych budynków, a przestrzeń między dachem płaskim a dwuspadowym jest wykorzystywana do suszenia warzyw czy mięsa oraz do składowania siana. W mieście takie pomieszczenie jest zamykane za pomocą plecionek z bambusa.

W budynkach wiejskich, których kiedyś nawet nie pobielano wapnem, na parterze, niezbyt jasnym ze względu na wąskie okna, znajduje się żywy inwentarz i zapasy. Na piętra można wejść przez drabinę wydrążoną w pniu drzewa. Jeżeli istnieje jakieś piętro pośrednie, może być wykorzystywane do składowania zapasów bądź jako mieszkanie dla służby czy dalekich krewnych. Górne piętro, bardzo jasne dzięki wielu oknom, jest zamieszkiwane przez rodzinę. Tutaj znajdują się pomieszczenia, które nie mają konkretnego przeznaczenia. z wyjątkiem latryny (jeżeli taka istnieje), kuchni (zadymionej i pokrytej sadzą, gdyż kominy tu nie istnieją) oraz małej prywatnej kapliczki, która służy czasem za pokój dla znamienitych gości lub duchownych.

Umeblowanie jest raczej skromne: kilka małych niskich stolików, materace, które w ciągu dnia są zwijane razem z kołdrami, ponadto dywany, pułki na i naczynia, żelazne kutry na ubrania, drewniany mebel służący za ołtarz w kaplicy oraz jedno lub dwa krosna tkackie. Dom wychodzi na dziedziniec, który jest czasem zadaszony i tworzy wówczas taras, na którym odbywa się wiele codziennych zajęć. Taki typ budynku wiejskiego spotyka się w całym kraju,  choć istnieją także pewne różnice w zależności od regionu.

W miastach domy mają taki sam układ, ale na parterze są wykute okna. Tutaj też znajduje się kuchnia, spiżarnia oraz pokoje dla służby. Te pomieszczenia są czasem przerabiane na małe sklepiki. Kuchnia i łazienka mogą także znajdować się w małej dobudówce na tyłach domu.
Piękno proporcji i dekoracji sprawia, że bhutański dom należy do jednego z najpiękniejszych przykładów architektury ludowej. Niestety w wielu miejscach wyłaniają się betonowe budowle i nawet ich dekoracje wykonane w stylu bhutańskim nie mogą zakryć ich brzydoty...

Sztuka malarska
Sztukę malarską można odnieść do trzech kategorii: rzeźb, malowideł ściennych i zwijanych obrazów zwanych tangkami. W Bhutanie nadal na szeroką skalę są stosowane tradycyjne barwniki wytwarzane z minerałów lub roślin, ich ceny są jednak znaczenie wyższe niż ceny farb chemicznych.
Rzeźby z gliny są pomalowane w całości. Z kolei w przypadku posągów z metalu (które często niewłaściwie określa się jako posągi ?z brązu") maluje się tylko twarz i delikatnymi kreskami zaznacza się wąs lub oczy.
Technika fresku jest tutaj nieznana. Powierzchnia ścian przeznaczonych pod malowidła jest pokrywana warstwą ziemi. Kiedy taka warstwa wyschnie należy ją wygładzić i dopiero wtedy można na niej malować. W starych klasztorach i świątyniach możemy rozpoznać jeszcze inną technikę, być może stosowaną tylko w Bhutanie. Na powłokę z ziemi bardzo starannie nakłada się cieniutką tkaninę, której praktycznie nie da się wykryć, chyba że zaczyna się ją niszczyć lub odrywać od ściany. Tkanina jest również powlekana warstwą, specjalnej papki zrobionej z mąki i papryki w proszku, co ma ją chronić przed zniszczeniem. W takim przypadku tkaniny są najpierw naciągane na drewniane ramy w warsztacie i tam wykonywane są malowidła.

W Bhutanie znajdziemy również bardzo wiele zwijanych obrazów (tanga) nie wiszą one na stałe w świątyniach, lecz są przechowywane w skrzyniach i wieszane tylko podczas uroczystych ceremonii. Dzięki temu ich kolor zachowuje niezwykłą świeżość. Tangka może posiadać rozmaite kolory. Spotkamy również thangki, gdzie całe tło będzie złote, a na nim będzie widniał rysunek wykonany z delikatnych czerwonych lub czarnych linii. Są też tangki zarezerwowane dla niektórych gniewnych bóstw, które mają czarne tło i motywy z białych lub czerwonych linii. Kiedy tangka jest ukończona, otrzymuje wielokolorową obwódkę z brokatu, a kolory posiadają tutaj symboliczne znaczenie. Na dolnym i górnym końcu przyszywa się dwa drewniane elementy, dzięki którym taka flaga będzie mogła wisieć.
Tangki są wytwarzane również dwiema innymi technikami, które nie mają nic wspólnego z malarstwem. Chodzi tu o haft oraz naszywanie na tkaninę kawałków innej tkaniny. Ta druga technika jest używana zwłaszcza przy produkcji bardzo wielkich flag, które zawiesza się na zewnętrznych ścianach twierdz podczas świąt religijnych.
Choć styl malowania zmieniał się na przestrzeni wieków, to jednak trudno jest przedstawić historię malarstwa w Bhutanie. A to głównie dlatego, że bardzo stare malowidła ścienne zdobiące świątynie były przemalowywane kilka i razy przez pobożnych ofiarodawców.

Tamszing w Bumthangu jest jedną z nielicznych świątyń, w której zachowały się oryginalne malowidła z początku XVI wieku. Na środku widać bóstwo, które zajmuje prawie całą powierzchnię. Boki natomiast są podzielono na małe pola, w których znajdują się mniejsze bóstwa należące do tego samego cyklu, co postać centralna. Jej imponujące rozmiary, ogólna kompozycja. szaty mniejszych postaci oraz motywy klejnotów świadczą, iż mamy tu do czynienia z indyjskim wpływem dynastii Pala-Sena z Bengalu (VIII - XlI wiek). Ten styk za pośrednictwem Nepalu, wywarł silny wpływ na pierwotną sztukę Tybetu i Azji Środkowej.
Wpływy chińskie są bardziej widoczne od początku XVIII wieku. Artyści zaczynają używać całej ściany lub całej powierzchni tkaniny, by tworzyć niesymetryczne kompozycje. Główna postać nie znajduje się już w centrum, powierzchnię zdobi kilka postaci. Styl staje się również bardziej kwiecisty, coraz częściej używa się złotej farby, a pejzaż jest wykonywany na sposób chiński. Imiona postaci coraz częściej pojawiają się pod ich podobiznami, dzięki czemu łatwiej jest określić datę powstania danego malowidła.

Rzeźba
W Królestwie Bhutanu nie istnieją kamienne posągi lub wyrzeźbione skały. Wyjątek stanowią litery wygrawerowane na murach modlitewnych i na kilku skałach. Jednak Bhutan to kraj bogaty w łupek i dlatego to właśnie na płytach łupkowych znajdziemy misternie wyryte bóstwa i osoby duchowne. Najpiękniejsze tego typu płyty można zobaczyć w dzongu Simtokha. Imię przedstawionych na nich postaci jest zawsze odnotowywane, dzięki niemu takie płyty posiadają, bezcenną wartość przy badaniu bhutańskiej ikonografii. Wszystkie wizerunki Buddy są święte. Bardzo popularne są rzeźby z gliny. Są one całe pomalowane, a ich rozmiar może być bardzo różny: od malutkiego wizerunku, który wkłada się do,,prze-nośnych? kapliczek lub osobistych relikwiarzy, aż po gigantyczne statuy o wysokości dwóch czy nawet trzech metrów. Blok z dobrej jakości gliny jest obrabiany wokół drewnianego rdzenia rzeźby otoczonego tkaninami, na których widnieją modlitwy. Jest to sogszing, czyli ?drzewo życia" wizerunku. Małe relikwiarze z gliny, czasem zmieszanej z prochami zmarłych (tzw. ca ca), są umieszczane w miejscach świętych. Najpierw są formowane, a potem malowane lub pobielane.
Posągi z metalu, które na Zachodzie niesłusznie określa się jako ?z brązu", wyrabiane ze stopów miedzi. Technikę traconego wosku, którą w Tybecie i Bhutanie wprowadzili  newarscy rzemieślnicy z doliny Katmandu, jest szeroko stosowana.
Większość posągów i czortenów z metalu jest pomalowana na złoty kolor, a niektóre są ozdabiane koralami i turkusami podarowanymi przez hojnych ofiarodawców. Twarz i klejnoty bóstw są nierzadko powlekane srebrem, a włosy często pomalowane.
Począwszy od XVIII wieku coraz częściej spotyka się ołtarze i czorteny ozdabiane delikatnie obrabianymi płytkami z pozłacanej miedzi. W tym samym czasie zaczyna się też ozdabiać posągi. Często są one przystrajane półszlachetnymi kamieniami, a ich piedestał przedstawia podwójny rząd płatków kwiatów lotosu.

Trudno jest mówić o konkretnych stylach w bhutańskim rzeźbiarstwie, ponieważ jak dotąd nie przeprowadzono żadnych systematycznych badań. Newarski wpływ (który sam jest dłużnikiem sztuki indyjskiej) daje się zauważyć w wielkich rzeźbach posiadających otoczkę, którą tworzą garuda, naga i makara przedstawione na tle z listowia. Taka rzeźba zyskuje w ten sposób typowa strukturę newarskich bram - torana. Najlepsze tego przykłady można znaleźć w dzongu Simtokha oraz w klasztorze Hedi w górnej dolinie Paro.

Okładki książek religijnych są wykonywane z dwóch drewnianych desek. Na ich górnej części zobaczymy wyrzeźbione bóstwa, choć mogą też być ozdobione wytłaczanymi miedzianymi płytkami.

Czortem, mandala i ich symbolika
Czorten (sanskr. stupa) to ?zbiornik ofiar" i w himalajskim świecie symbolizuje umysł Buddy.
W tradycji buddyjskiej, na znak uszanowania, czorten zawsze należy obchodzić od lewej strony.
Pierwsze stupy zostały zbudowane w Indiach i zawierały relikwie Buddy, które rozdzielono po jego śmierci. Stupy stały się miejscami kultu. We wszystkich himalajskich regionach wierni budowali i nadal budują tysiące czortenów, gdyż takie działanie uchodzi za cnotliwe. Czorteny są wznoszone dla uczczenia pamięci wielkich duchownych, by uzyskać zasługi dla zmarłego lub podporządkować sobie demony. Obejście czortenu dookoła wiąże się z uzyskaniem zasług.

Czorten składa się z pięciu części, a każda z nich symbolizuje coś innego: podstawa - ziemię, sklepienie wodę, trzynaście parasoli ogień, księżyc i słońce - powietrze, pinakiel - eter. Trzynaście parasoli oznacza również trzynaście stopni, po których należy się wspiąć, by osiągnąć Przebudzenie. Czorteny to na ogól pełne budowle, choć niektóre mają kształt bramy, a jeszcze inne zawierają kapliczki (Dungtse w Paro, Memoriał Czorten w Thimphu. Julej Namgjal Czorten w Punakha).

W Bhutanie czorteny są budowane w trzech stylach: w stylu nepalskim, w stylu tybetańskim, znajdziemy też czorteny kwadratowe. Budowanie czortenu wiąże się z pewnymi rytuałami i ceremoniami. Jednym z najważniejszych działań jest położenie wewnątrz, budowli ?drzewa życia" (kawałka drewna, na którym wyryto religijne formuły), a także rzeźb, książek i innych cennych przedmiotów. Dopiero potem dokonuje się końcowej konsekracji, zburzenie czortenu jest straszliwym świętokradztwem.


Mandala to kosmiczny i mistyczny diagram. W środku mandali znajduje się bóstwo, z którym wierny podczas medytacji powinien zjednoczyć się po przejściu różnych etapów wpisanych w mandalę. Każde bóstwo ma odrębną mandalę, a w ich tworzeniu specjalizują się niektórzy mnisi.
Najczęściej spotykane są dwuwymiarowe mandalę złożone z kół i kwadratów i wykonane na bawełnie (tangka) lub - w przypadku niektórych rytuałów z barwionego proszku. Istnieją także trójwymiarowe mandalę z pozłacanej miedzi, które kładzie się na ołtarzach. Czasem spotykamy nawet cale świątynie, które przybierają kształt madali. W środku ściany są całkowicie pokryte malowidłami, a przestrzeń między przedsionkiem a samą świątynią jest oddzielona filarami. Prawdopodobnie takie budynki to pierwsze architektoniczne formy religijne, a niektóre przetrwały wieki. Świątynie są utrzymywane przez zakrystiana, który może należeć do rodziny właściciela, jeżeli świątynia pozostaje w prywatnych rękach, lub być osobą oddelegowaną przez duchowieństwo państwowe, jeżeli świątynia jest własnością publiczną. Zazwyczaj w klasztorze czy forcie znajduje się kilka Iha-khangów.

Gompa

Bhutańskie klasztory (gompa) można podzielić na dwa typy: tzw. kompleks i dzong.
Typ ?kompleks" to prawdopodobnie najstarszy typ. Chodzi tutaj o jedną lub dwie świątynie tworzące rdzeń, wokół których znajdują się różne budynki mieszkalne. Przykładem takiego typu są Dzongdrakha w dolinie Paro, Phadżo-ding w dolinie Thimphu, czy Tharpaling w dolinie Bumthang.


Typ dzong jest budowany jako twierdza z centralną wieżą, która mieści w sobie świątynie i jest otoczona zewnętrznymi murami, przy których wybudowano cele mnichów i pomieszczenia służbowe. Najbardziej imponującymi przykładami tego typu są klasztory Gangtej, niedaleko przełęczy Pelala, Tango w górnej dolinie Thimphu, Talo niedaleko Punakha i Dramitse w Bhutanie wschodnim. Klasztor Czeri zbudowany w górnej dolinie Thimphu w latach 1619-1620 prezentuje cechy charakterystyczne dla obu stylów, czyli znajdziemy tu dzong jako budynek główny, a wokół niego grupę domów medytacji 1 religijnego odosobnienia.

Dzongi - forty zbudowane w strategicznych punktach ze względów politycznych, zajmowane przez regionalną wspólnotę monastyczną ze szkoły drukpa oraz przez urzędników administracyjnych danego dystryktu. Solidność i elegancja pochylonych murów z bogactwem wyrobów drewnianych oraz wysoki dach sprawiają, że dzongi należą do jednych z najpiękniejszych form architektonicznych Azji. Wieża centralna, wybudowana na środku dziedzińca otoczonego murami, do których przylegają cele mnichów, kuchnie, pomieszczenia administracyjne. Najpiękniejszymi przykładami są Gasa czy Dagana Dzong.

Jednak niektóre dzongi, jak na przykład w Punakha, Langdu Phodrang i Thimphu posiadają dwa dziedzińce, które są rozgraniczone centralną wieżą: jeden jest otoczony budynkami administracyjnymi, drugi budynkami zajmowanymi przez duchowieństwo. Dziedzińce i budynki mogą być także zbudowane na różnych poziomach zgodnie z konfiguracją spadku. Taki model spotkamy w przypadku dzongów w Paro, Dżakar i Trongsa. Ten ostatni to najbardziej ze wszystkich złożony fort, posiada, bowiem labirynt dziedzińców, budynki i wielopoziomowe przejścia.

Rzeźby i maski
Drewno wykorzystywane w rzeźbiarstwie to przede wszystkim sosna i brzoza. Drewniane narzędzia są wyrabiane zwłaszcza w regionie Traszijangtse we wschodniej części Bhutanu, przy użyciu tokarek z napędem nożnym. Miseczki oprawiane srebrem są używane tylko do herbaty maślanej lub alkoholu, natomiast pozostałe mogą być wykorzystywane do innych napojów czy potraw z sosem. Drewniane naczynia zwane dapa to półmiski do podawania potraw, ale służą również jako talerze dla gospodarzy domu. Niektóre miseczki i naczynia są pomalowane na czarno lub czerwono za pomocą substancji pochodzącej z drzewa Rhus Succedaneu, Anacardiaceae. Jest to ta sama substancja, jakiej używa się do laki japońskiej, jednak wykończenia są tutaj mniej wyrafinowane.

Święta w Bhutanie

Święta w Buthanie w roku 2011

PUNAKHA DRUBCHHEN 10 - 12.02.
PUNAKHA TSHECHU 13- 15.02.
THARPALING THONGDROL 18.02.
TANGSIBI MANI (URA) 17 - 21.02.
BULLI MANI (CHUMMI) 19 - 21.02.
CHHORTEN KORA 18.02. - 4.03.
GADEN CHODPA (URA) 2 - 4.03.
GOMPHUKORA 13 - 15.03.
TALO TSECHU 13. - 15.03.
ZHEMGANG TSHECHU 13 - 16.03.
PARO TSHECHU 15 - 19.03.
CHHUKHA TSHECHU 17 - 19.03.
DOMKHAR TSHECHU 12. - 14.05.
URA YAKCHOE 14 - 18.05.
PADSEL-LING KUCHOD 22 - 23. 05.
NIMALUNG TSHECHU 8 - 10.07.
KURJEY TSHECHU 10.07.
GANGTEY KURIM 29.07.
THIMPHU DRUBCHEN 1 - 5.10.
WANGDUE TSHECHU 4 - 6.10.
GANGTEY TSHECHU 4 - 6.10.
TAMSHING PHALA CHHOEPA 6 - 8.10.
THIMPHU TSHECHU 6 - 8.10.
GASA TSECHU 6 - 8.10
THANGBI MANI 10 - 12.10.
SHINGKHAR RABNEY 1 - 5.11.
JAKAR TSHECHU 3 - 6.11.
BLACK NECKED CRANE FESTIVAL 11.11.
JAMBAY LHAKHANG DRUP 10 - 14.11.
PRAKHAR DUCHHOED 11 - 13.11.
SUMDRANG KANGSOL 22 - 25.11.
MONGAR TSHECHU 2 - 5.12.
TRASHINGANG TSHECHU 2 - 5.12.
TANG NAMKHA RABNEY 4 - 5.12.
SINGYE CHAM, JAMBAY LAKHANG 10.12.
CHOJAM RABNEY 10 - 13.12.
NALAKHAR TSHECHU 10 - 12.12.


Święta, tańce i muzyka
W Bhutanie nie ma zbyt wielu świeckich świąt. Obchodzi się tu Nowy Rok. i to w różnych okresach, w zależności od regionu. Oficjalny Nowy Rok Księżycowy świętuje się podczas lutowego nowiu Księżyca. Jest też święto narodowe, które upamiętnia narodziny monarchii 17 grudnia 1907 roku. Uroczystości są także organizowane 11 listopada z okazji urodzin króla. W dzień święta narodowego i urodzin króla we wszystkich dystryktach odbywają się parady z udziałem dzieci ze szkół, które często wykonują też rozmaite tańce. Oficjalny Nowy Rok Księżycowy (Gjelpo Losar) jest dniem wolnym od pracy i nauki, jednak w tym dniu nie odbywają się żadne publiczne uroczystości poza turniejami łucznictwa. Pozostałe dni, gdy obchodzi się Nowy Rok, to równie wesołe chwile spędzane w gronie przyjaciół i krewnych, a szkoły druk-pa organizują turnieje łucznictwa. Na południu kraju świętuje się także nepalski Nowy Rok w czasie kwietniowego nowiu Księżyca.
Poza tym w Paro ludzie obchodzą Lombę, która ma miejsce w ostatnim dniu dziesiątego miesiąca księżycowego i w dwa pierwsze dni jedenastego miesiąca księżycowego (koniec listopada lub początek grudnia); w tym samym czasie dawniej obchodzono Nowy Rok Rolniczy (Sonam Losar). Jest jeszcze Nowy Rok we wschodnich regionach kraju, który odpowiada przesileniu zimowemu na początku stycznia.

Z okazji tych uroczystości organizuje się ceremonie poświęcane niektórym autochtonicznym bóstwom, a wiejska społeczność wyprawia uczty. Bhutańczycy mają wiele świąt religijnych, podczas których odprawiane są prawdziwe rytuały. Takie święta, w zależności od rodzaju, mają różne nazwy Czopa, Dromczo, druh Kangso. Najbardziej znane są jednak ceczu to święta na cześć Guru Rinpocze upamiętniające jeden z jego bohaterskich czynów, które zawsze zgodnie z tradycją miały miejsce dziesiątego dnia (takie jest zresztą znaczenie słowa ceczu). Jednak w praktyce nie każde ceczu odbywa się dziesiątego dnia. Wszystkie główne dzongi dystryktu, a także wiele miasteczek, zwłaszcza na wschodzie, organizują raz w roku ceczu, które przyciąga ludzi nawet z najdalszych okolic.

Ceczu trwają trzy do pięciu dni, w zależności od regionu. W tym czasie można zobaczyć określone tańce o charakterze religijnym. Wykonują je mnisi, ludzie świeccy albo gomczeni, a ich repertuar jest praktycznie wszędzie taki sam. Niektóre ceczu kończą się oddaniem czci olbrzymiej tangce, która reprezentuje Guru Rinpocze i jego Osiem Manifestacji. Taka tangka jest nazywana thongdrol - patrząc na nią, można wyzwolić się z cyklu reinkarnacji. Niektóre święta kończy lang, czyli zbiorowe ustne błogosławieństwo udzielane przez osobę duchowną. Rozdawane są wówczas kolorowe sznurki i każdy uczestnik zawiązuje go sobie wokół szyi. Czasem łang jest nazywany mełang, co oznacza "błogosławieństwo ogniem". Wierni przeskakują wówczas nad ogniem, który spala ich wszystkie nieczystości z całego roku.

W niektórych ważniejszych dzongach -Thimphu, Punakha, Paro, Trongsa, Łangdu Phodrang - każdego roku mają miejsce dwa wielkie święta. Pierwsze to Dromczo, którego głównym elementem są tańce i które jest poświęcone Gompowi (Mahakali) lub Paldenowi Lhamo wielkim bóstwom opiekuńczym szkół drukpa. Natomiast drugie święto to Ceczu poświęcone Guru Rinpocze. W Punakha Dromczo, które odbywa się w pierwszym miesiącu roku księżycowego, kończy się serclą, czyli wspaniałą procesją, w czasie której odgrywany jest fragment wojny z Tybetańczykami w XVII wieku, a od 2005 roku po nim następuje ceczu.

Atsarzy, czyli błazny o wymownej postawie i odpowiedniej masce na twarzy, są nieodłącznym elementem świąt religijnych. Przedrzeźniają mnichów, opowiadają lubieżne dowcipy i zabawiają swymi wygłupami, kiedy długie tańce zaczynają nudzić publiczność. Reprezentują indyjskich mistrzów duchowych, i tylko oni mają prawo żartować z religii w społeczeństwie, które odnosi się z wielką czcią do rzeczy świętych. A zatem zwyczajni ludzie otrzymują na te kilka dni wszystkie prawa i mogą przemawiać w ustalonych ramach, nie naruszając przy tym społecznego i religijnego porządku. Atsarzy to azjatyccy Kuzyni aktorów komicznych starożytnej Grecji, którzy pojawiali się w przerwach między sztukami dramatycznymi, lub też europejskich średniowiecznych "szaleńców", którzy wkraczali do akcji w czasie religijnych misteriów.

W Bhutanie są też święta, kiedy nie urządza się żadnych tańców, wierni koncentrują się na czytaniu specjalnych tekstów. Mieszkańcy wsi gromadzą się w świątyni i uczestniczą w modlitwach, popijając mocny alkohol. Bez względu na to czy chodzi o święto z tańcami, czy polegające na modlitwie. Każda wioska jest dumna z tego typu wydarzeń. Osoby, które wyjechały do miasta, wracają na te kilka dni w swe rodzinne strony i na ogół obejmują patronat nad takimi świętami.

Święta religijne to dla Bhutańczyków czas, kiedy mogą ponownie zagłębić się w znaczenie swej religii i zdobyć zasługi na przyszłe życie. Ale jest to także okazja do spotkań i rozmów między ludźmi, do "zaistnienia", do pochwalenia się swymi sukcesami. W takie dni ludzie wyciągają najpiękniejsze ubrania, zakładają najładniejszą biżuterię. Urządzają piknik, na którym króluje mięso i duża ilość alkoholu. Jest to także czas, kiedy Bhutańczycy grają w różne gry losowe, mężczyźni i kobiety żartują i flirtują ze sobą. Wszędzie panuje radosna, choć nie rozwiązła, atmosfera, która może szokować przybyszów z innych krajów spodziewających się raczej bardziej uroczystego nastroju.

Tańce i muzyka religijna

Bhutańczycy mogą pochwalić się mnóstwem tańców religijnych, które określa się mianem czam. Tancerze zakładają widowiskowe kostiumy wykonane z żółtego jedwabiu lub ozdabianego galonami brokatu. Czasem takie stroje są ozdabiane wyrobami z obrabianej kości. Przy niektórych tańcach zakładają maski, które przedstawiają zwierzęta, gniewne bóstwa, szkielety, manifestacje Guru Rinpocze lub po prostu jakieś istoty ludzkie. Takie maski są bardzo ciężkie, dlatego by nie zranić się, tancerze owijają głowę pasami tkaniny i dopiero na takie pasy nakładają maskę. Mając na głowie takie maski, patrzą przez otwór na usta.

Tańce można podzielić na trzy kategorie: tańce dydaktyczne, które są pouczającymi zabawnymi opowieściami wierszowanymi (Taniec Książąt i Księżnych, Taniec Jelenia i Psów Myśliwskich, Sąd Umarłych), tańce, które oczyszczają i chronią ziemię przed demonicznymi duchami (Taniec Opiekunów Cmentarzysk. Taniec Jeleni. Taniec Gniewnych Bóstw. Taniec Czarnych Kapeluszy, Taniec Gingów i Colingów, Taniec Gingów z kijami) oraz tańce obwieszczające zwycięstwo buddyzmu i chwałę Guru Rinpocze (wszystkie tańce z bębnami, Taniec Bohaterów, Taniec Istot Niebiańskich, Taniec Ośmiu Manifestacji Guru Rinpocze). Niektóre tańce są stosunkowo krótkie, ale są też takie, które trwają jedną, a nawet dwie godziny. Koniec tańca jest obwieszczany bardzo charakterystycznym dźwiękiem wychodzącym z długich trąb (dunczeń), w które dmią muzycy.

W muzyce religijnej, podobnie jak w tańcach, widać silne wpływy tybetańskie. Do instrumentów  muzycznych, na których grają Bhutańczycy należą przede wszystkim wielkie trąby (dungczen), obój (gjaling), skórzany bęben z zagiętą pałeczką (nga), talerze uderzane w pionie (rolmo) lub poziomie, trąbka wyrabiana z kości udowej (kangling), muszla (dungkar),  używa się też bębenka z kulkami (damaru) i dzwoneczki (drilbu). Muzyka daje rytm tańcom i ceremoniom religijnym, podczas których wyznacza teksty śpiewane i recytowane. Dźwiękiem z wielkich trąb sygnalizuje się koniec tańca.

Świeckie tańce i muzyka
Kobiety i mężczyźni mogą tańczyć razem bądź osobno, a takie tańce dzielą się na dwie grupy: tańce z obrzeży południowych Bhutanu, w których widać wpływy kultury nepalskiej, oraz tańce z pozostałej części kraju, które pozostają pod wpływem kultury tybetańskiej.
Na ogół tancerze sami śpiewają podczas tańców, instrumenty pojawiają się tylko w czasie bardziej oficjalnych uroczystości. Flet, bęben, a współcześnie także fisharmonia i gitara, tworzą orkiestrę muzyczną na południu Bhutanu, podczas gdy na północy króluje flet (lim), siedmiostrunowa lutnia (dranjeri), dawniej z dwiema strunami i smyczkiem (pilang). a czasem także cytra na trapezowatym stole uderzana dwoma pałeczkami (jangci). Rytm większości tańców z obrzeży południowych kraju jest bardzo żywy, natomiast z pozostałej części Bhutanu dużo wolniejszy, choć często przyspiesza w miarę rozwoju tańca. Kroki są ślizgane i uderzane. Skala muzyczna jest tutaj pięciostopniowa.

Wiele śpiewów, nawet folklorystycznych posiada tło religijne. W Bhutanie spotkamy również śpiewy mistyczne (gur) komponowane przez osoby święte, a także modlitwy i biografie świętych śpiewane przez wędrownych duchownych oraz wielką epopeję o królu Gesar (drung). Wszystkie te teksty są napisane w języku tybetańskim klasycznym (czoke), chociaż istnieją także pieśni odnoszące się do codziennego życia, śpiewane w dialektach. Są one bardziej swobodne i pozostawiają nawet miejsce na improwizację. W Bhutanie śpiewy rozbrzmiewają podczas przesadzania ryżu, orki. a także kiedy kobiety znaczą ziemię, by wznieść mury domu, kiedy tkają rytm czółenka, kiedy cieśla pracuje nad swą budowlą albo kiedy pasterz prowadzi swe stado na pastwiska; kiedy miasteczko cieszy się ze ślub, gdy poganiacze mułów odchodzą na swe strome ścieżki.

Religa


Bhutan jest jedynym państwem na świecie, gdzie buddyzm tantryczny, tzw. Wielki Wóz (mahajana) jest religią oficjalną. Niektóre doliny Bhutanu zostały nawrócone na buddyzm tantryczny około VIII wieku, natomiast kolejne nawrócenie, tym razem obejmujące stopniowo cały kraj, rozpoczęło się w XII wieku. Buddyzm tantryczny reprezentuje najpóźniejszą fazę długiej ewolucji buddyzmu i na Zachodzie jest znany także pod nazwą "Diamentowy Wóz" (wadżraja-na). Słowo "tantryzm" pochodzi od tantra, czyli zespołu tekstów ezoterycznych podzielonych na cztery klasy, od najprostszych do najbardziej złożonych. A zatem we wszystkich wcześniejszych formach buddyzmu tantry nie istnieją.

Buddyzm tantryczny znikł z Indii, czyli swej kolebki, w momencie najazdów muzułmańskich na początku XIII wieku i przetrwał tylko w Tybecie (Chiny), Landakh (Indie), Mongolii, na północy Nepalu, w Bhutanie i Japonii (szkoła szingon). Buddyzm tantryczny posiada te same podstawy dogmatyczne co pozostałe formy buddyzmu: to, co człowiek uczynił w poprzednich wcieleniach, tzw. karma, powoduje, że musi ponownie się wcielać. Trzeba zatem starać się, aby osiągnąć Przebudzenie, które jest wyzwoleniem z cyklu reinkarnacji. Chodzi więc o to, aby osiągnąć nirwanę, czyli koniec cierpienia, które towarzyszy egzystencji. Ten stan braku cierpienia doprowadził do pojęcia Absolutu, Pustki, stanu, w którym nie istnieje rozróżnienie między podmiotem a przedmiotem jego myśli. Rzeczy posiadają tylko egzystencję fenomenalną i istnieją jedynie na płaszczyźnie Prawdy względnej.
 
Zjawiska nie posiadają właściwej egzystencji. Dają co prawda złudzenie, że są realne, jednak nie istnieją na płaszczyźnie Prawdy absolutnej. Z drugiej strony buddyzm mahajana, a zatem buddyzm tantryczny, uznaj panteon bóstw-symboli i bodhisattwów. Ci ostatni to istoty, które mają możliwość osiągnięcia Przebudzenia, ale z własnej woli z tego rezygnują i wcielają się w świecie ludzi, by pomóc im wyjść z cyklu reinkarnacji. Te dwa późniejsze aspekty doktryny nie istnieją w buddyzmie określanym mianem "Małego Wozu" (therawada), który dominuje w Sri Lance, Tajlandii i Birmie.
Najważniejsze cechy charakterystyczne buddyzmu tantrycznego:
    Słowa Buddy są nie tylko zawarte w tekstach zwanych sutra oraz pismach definiujących wskazanja moralne, ale również w tantrach, czyli księgach ezoterycznych, których sens może być zrozumiały jedynie dzięki objaśnieniom duchowego mistrza - lamy (w jęz. sanskryckim - guru), stąd bierze się wszechmoc tego ostatniego,
    Istnieją działania pomagające osiągnąć Pustkę: chodzi o sublimację namiętności, by emocje wykorzystywać, a więc nie trzeba się ich wyzbywać. Ponadto istnieje tutaj złożona symbolika - wszystkie bóstwa to obrazy jakichś idei, a nie sama w sobie rzeczywistość. Ważne miejsce zajmują rytuały i praktyki religijne (recytowanie formuł w określonych celach (mantra), pokłony, tworzenie diagramów kosmicznych, czyli mandali, przed którymi wierni oddają się medytacji).
    Wielkie znaczenie, jakie przywiązuje się do słów przekazywanych przez duchowego mistrza.
 
W Tybecie oraz wszystkich przyległych terenach buddyzm tantryczny przeszedł szczególną ewolucję. Na Zachodzie jest określany jako "buddyzm tybetański" lub "lamaizm". Przyswoił on niektóre aspekty religii przedbuddyjskiej, która miała charakter szamański (zwłaszcza kult gór i jezior), oraz bóstwa autochtoniczne o często wojowniczym wyglądzie. Ten synkretyzm jest szczególnie godny uwagi w ceremoniach religijnych i wierzeniach ludowych. Pojęcie jednej i nieśmiertelnej duszy, tak jak rozumie to judeochrześcijański Zachód, tutaj praktycznie nie istnieje. Istota ludzka posiada cztery niematerialne istoty. Trzy z nich pochodzą z przedbuddyjskiej religii, a ostatnia z samego już buddyzmu: la to rodzaj duszy, sog - siła życiowa, ce - długość życia - te trzy istoty znikają w momencie śmierci oraz namshe to siła świadomości, która wędruje, gdy ciało ludzkie umiera. Istnieją także gniewne bóstwa, jednak są to tylko emanacje spokojnych bóstw, które przybierają taki kształt, by podporządkować sobie złe duchy. Straszne są tylko dla ignorantów, którzy nie znają ich prawdziwej natury.
 
Guru Rinpocze miał powiedzieć: "to czego nie da się ujarzmić pokojowymi środkami, musi zostać ujarzmione strasznymi środkami", srogość większości takich bóstw oznacza, że na pewnym poziomie panujące zwyczaje nie mają żadnego znaczenia. W ramionach trzymają zawsze symboliczne atrybuty. Postacie, które są miażdżone przez gniewne bóstwa to albo duchy wrogie buddyzmowi, albo najważniejsze negatywne pojęcia, takie jak niewiedza, zazdrość czy gniew.

Wiele bóstw jest przedstawianych w trakcie stosunku seksualnego ze swym żeńskim przeciwieństwem. Może to dziwić mieszkańców Zachodu, dlatego należy się kilka słów wyjaśnienia. W buddyzmie tantrycznym pierwiastek męski reprezentuje wiedzę, czy też środki, którymi można dotrzeć do celu, podczas gdy pierwiastek żeński symbolizuje mądrość. Bez mądrości, wiedza prowadzi donikąd. I odwrotnie: bez wiedzy, mądrość jest bezużyteczna w osiąganiu najwyższego stanu Przebudzenia, gdzie znika względna Prawda. Natomiast połączenie wiedzy i mądrości, czyli połączenie pierwiastka męskiego z żeńskim, które idealnie wyraża akt seksualny, pozwala osiągnąć ten stan.

Rytuały
Rytuały to środki do realizacji konkretnego celu. Z jednej strony mają unieszkodliwić negatywne warunki i zoptymalizować pozytywne warunki, z drugiej zaś strony pomóc osiągnąć stan, w którym można będzie przynieść zadowolenie istotom żywym. Te nieliczne rytuały dzielą się na trzy kategorie: rytuały, które są odprawiane w konkretnym celu, rytuały, które są skierowane ku bóstwom nienależącym do czterech klas tantry oraz rytuały, które są skierowane ku bóstwom opiekuńczym z czterech klas tantry.

Pierwsza kategoria posiada cztery podgrupy, w zależności od typu działań, które należy podjąć: rytuały związane ze spokojną czynnością (sprowadzanie deszczów, fizyczne i psychiczne wyleczenie choroby), rytuały związane z dobrobytem (powiększenie finansowych i umysłowych bogactw), rytuały związane z posłuszeństwem (podporządkowanie sobie własnego umysłu), rytuały związane z gwałtownym działaniem (poskromienie wrogich sił).
Każdy rytuał rozpoczyna się od zaproszenia bóstwa, potem następuje wyznanie występków i negatywnych czynów, następnie jest czas na ofiary i modlitwę, by otrzymać to, czego się pragnie. Rytuał kończy się wezwaniem bóstwa, by odeszło lub zasymilowało się z odpowiednim przedmiotem, którym może być na przykład rzeźba, malowidło czy mandala. Niekoniecznie musi to być przedstawienie ukazujące stosunek seksualny, nieraz postać męska i żeńska trzymają się w objęciach, a czasami są jedynie obok siebie. Wszystkie taki przedstawienia nazywają się jab-jum (ojciec-matka) i niczym taoistyczne jin-jang symbolizują niedualność, pełnię jedności (nierozdzielną niczym dwa bieguny magnesu).

Buddyjskie rytuały są odprawiane przez cały rok w świątyniach bądź w prywatnych domach. Ceremonie z szamańskimi elementami, które mają chronić wspólnotę, są odprawiane na wsiach przez ich mieszkańców.

Przedmioty rytualne
Istnieją przedmioty rytualne, które są atrybutami niektórych bóstw i które wykorzystuje się podczas ceremonii religijnych. Najważniejszym przedmiotem jest berło rytualne zwane dordże (sanskr. wadżra - od tego terminu pochodzi Wo Wadżrajana - "Diamentowy Wóz" oznaczające buddyzm tantryczny). Berło to przedmiot o złożonej symbolice i trudno go opisać. Podobny jest do ciężarka, od środka osi wychodzą ramiona (cztery lub osiem), których końce łączą się ze sobą.  Początkowo była to broń, którą nosił opiekun Buddy - Wadżrapani, a później może ze względu na swój kształt szybko stał się symbolem niezniszczalności i błyskawicy, która pali i oczyszcza. Stąd też kojarzy się z piorunem i diamentem, który wyraża również Umysł Buddy. Berło symbolizuje wiedzę niezbędną do osiągnięcia Przebudzenia, jest zatem elementem męskim. Podczas rytuałów pojawia się często razem z dzwonkiem (drilbu) który symbolizuje mądrość, a więc element żeński. Sztylet zwany purbu był już używany w rytuałach tantrycznych w Indiach w VII VIII wieku. Reprezentuje on bóstwo Phur pa. Posiada trójgraniaste ostrze, a jego rękojeść ma kształt głowy zwierzęcia lub bóstwa. Jest używany przede wszystkim do składania w ofierze demonów, czyli do uwolnienia ich ze złej cielesnej powłoki, by w ten sposób ich umysł mógł lepiej się odrodzić. Purbu jest także stosowany do oczyszczania i ochrony różnych miejsc.

Istnieją także inne przedmioty typowe dla tybetańskiego buddyzmu, a zwłaszcza torma. Są to pomalowane ofiarne ciasta o wymyślnych kształtach, wykonane z masła i masy ryżowej lub zbożowej. Każde bóstwo i każdy rytuał mają swoją własną tormę, a każda ceremonia jest okazją do wyrabiania takich "ciast", które są następnie umieszczane na ołtarzu. Istnieje na przykład torma w kształcie klejnotu używanego podczas rytuału mającego przynieść dobrobyt, trójkątna torma ozdobiona płomieniami wykorzystywana przy rytuale związanym z gwałtowniejszymi działaniami. Zastępują one ofiary z ludzi i zwierząt, które składano w religii przedbuddyjskiej.

Kompozycje z farbowanych sznurków, które widać czasem na ulicy czy przy skrzyżowaniu dróg, są ofiarowywane szkodliwym duchom i mają im służyć za pałac. Taki pałac jest substytutem, okupem, jaki należy ofiarować, by takie duchy nie otaczały istoty ludzkiej czy zwierzęcia i tym samym nie wywoływały u niego choroby lub śmierci.

Na ołtarzach kładzie się siedem misek, które każdego ranka są napełniane wodą. Symbolizują one siedem ofiar, jakie trzeba składać bóstwom: napój, wodę do mycia, kwiat i pachnącą żywicę dla zmysłów, lampę maślaną dającą światło, substancję aromatyczną i pożywienie.

Różne szkoły religijne
Pod koniec XlI wieku w Bhutanie zachodnim osiadł Gjelła Lhanangpa (1164 -1224) - założyciel szkoły lhapa - gałęzi szkoły kagjupa. Był on silnie związany z doliną Paro, ponieważ w tym urodzajnym regionie odziedziczył ziemie po swoim pradziadku.

W pierwszej połowie XIII wieku duchowny Phajo Dragom Szigpo (1208 -1276) przybył do Bhutanu zachodniego. Należał do innej gałęzi kagjupa, a mianowicie drukpa, która została założona w Tybecie środkowym przez Tsangpa Gjare Jesze Dordże (1161 1211). Ten ostatni nakazał Phajo nawrócić ?Doliny Południa". Zaraz po swoim przybyciu Phajo Dragom Szigpo napotkał przeszkody ze strony szkół lhapa, których pozycja w Bhutanie zachodnim była bardzo silna. Phajo odniósł jednak sukces i żeniąc się z kobietą z doliny Thimphu założył pierwsze klasztory drukpa w Phajoding i Tango. Jednak szkoła lhapa istniała aż do XVII wieku, kiedy to została definitywnie pokonana przez Szabdrunga Ngałanga Namgjela, który zjednoczył Bhutan pod panowaniem drukpa.

Mimo wzrastającego politycznego i religijnego wpływu szkół drukpa, między XII a XVII wiekiem do Bhutanu zachodniego nadal przybywało wielu duchownych należących lub nie do szkoły drukpa. Między innymi pojawił się Lu Barała (1320-1391), który stworzył podsektę druka. Powstały również szkoły nenjingpa, sakjapa, czagzampa. Nazwa tej ostatniej pochodzi od imienia jej założyciela Thangthona Gjelpo (1385-1464) nazywanego Czagzampa - ?budowniczy żelaznych mostów".

Znaczenie, jakie przywiązuje się do słów duchowego mistrza, a zatem do jego komentarzy, do pism religijnych, powodowało szybkie rozprzestrzenianie się szkół religijnych. Wszystkie tego typu szkoły uznają te same podstawowe zasady doktrynalne, różnią się jednak w interpretacji niektórych punktów dogmatyki, w większym bądź mniejszym przywiązywaniu znaczenia do wartości intelektualnej czy praktyki religijnej, w preferowaniu takich, a nie innych te słów oraz w sprawowaniu rytuałów.

W dzisiejszym Bhutanie obok szkół drukpa - gałęzi wielkiej szkoły Kagju-pa, (?tradycji przekazu ustnego"), która jest szkołą oficjalną, istnieją także szkoły ningmapa (tzw. starożytna tradycja).

Szkoła ?starożytnej tradycji" nawiązuje bezpośrednio do nauk Guru Rin-pocze - ?Drogocennego Mistrza" (jego prawdziwe imię to Padmasambhawa). To indyjski święty, który zgodnie z tradycją, wprowadził w VIII wieku buddyzm tantryczny w Tybecie i Bhutanie. W okresie nazywanym ?drugim rozkwitem buddyzmu", który rozciąga się od końca X do końca XII wieku, powstały w Tybecie trzy inne duże szkoły buddyzmu tantrycznego: kadampa, sakjapa i kagjupa, które dzieliły się na różne oddziały. (Szkoła gelugpa, którą kieruje Dalajlama, pojawiła się dopiero w XV wieku i w świecie zachodnim znana jest czasem pod nazwą ?Żółte czapki"). Powstała pod koniec XII wieku Szkoła drukpa to gałąź szkoły phagmo-grupa, która z kolei była jedną z czterech głównych gałęzi szkoły kagjupa.
Szkołę drukpa założył w Tybecie mistrz Tsangpa Gjare Jesze Dordże (1161 1211). Zaczęła się ona rozprzestrzeniać w Bhutanie na początku XIII wieku. Tradycja mówi, że krótko przed swą śmiercią Tsangpa Gjare przepowiedział bratankowi, swemu następcy, że z Tybetu Wschodniego przybędzie pewien młody mężczyzna. I rzeczywiście, kiedy ów mężczyzna poznał wszystkie nauki szkoły drukpa, został wysłany, by nawracać Bhutan zachodni. Tym młodzieńcem był Phajo Drugom Szigpo, który przybył do Bhutanu zachodniego w 1222 roku, zakładając tu szkołę drukpa. Szkoła ta została rozpowszechniona w całym Bhutanie zachodnim jednak apogeum polityczne i religijne osiągnęła dopiero wraz z przybyciem Szabdrunga Ngałanga Namgjela, w czasie zjednoczenia Bhutanu  Szkołą drukpa kieruje ?najwyższy opat?, największy religijny autorytet w Bhutanie.

Szale ceremonialne
Wielkie szale (kabne), którymi mężczyźni owijają się podczas oficjalnych uroczystości lub kiedy udają się do dzongu, wskazują pozycję społeczną danej osoby. Szal biały z frędzlami zakładają zwykli obywatele. Biały szal bez frędzli jest zarezerwowany dla dyrektora. Biały szal z frędzlami, czerwonym podłużnym pasem na środku i trzema poziomymi czerwonymi paskami zakłada asystent administratora dystryktu (rabdżam, dungpa). Z kolei khamar, który jest biały, ma frędzle i dwie szerokie czerwone obwódki pionowe, należy do zarządców miasteczek, zwanych gap. Szal czerwony bez frędzli noszą daszo. Ten tytuł, który można przetłumaczyć jako?najlepszy?, nie jest dziedziczny. Jest nadawany przez króla wybranej przez siebie osobie jako nagroda za wyświadczone przysługi. Szal ciemnoniebieski bez frędzli wskazuje, że osoba jest członkiem Rady Narodowej. Szal ciemnozielony jest przeznaczony dla sędziów. Wiceministrowie noszą szal pomarańczowy bez frędzli, natomiast ministrowie mają taki sam pomarańczowy szal, jednak część takiego szala jest zaczepiana na lewym ramieniu. Król nosi szal żółty, podobnie jak dże khenpo przywódca religijny kraju. Wszyscy wyżsi rangaą urzędnicy noszą szable. Niektóre szale są nadawane przez króla, inne, odpowiadające niższej randze, są nadawane przez Ministra Spraw Wewnętrznych. Członkowie Królewskiej Gwardii Przybocznej, Sił Zbrojnych i Policji posiadają szale robione z cienkich sztywnych pasków.

Kobiety natomiast, bez względu na rangę, noszą, na lewym ramieniu czerwony szal w paski, najpierw złożony na trzy części na długość, potem złożony na dwie części na szerokość. Taki szal nazywa się raczu, jednak termin kabne jest też często stosowany.

Religijność Bhutańczyków przejawia się w rozmaitych formach: codzienne modlitwy przed domowym ołtarzem, ofiary z lamp maślanych, odwiedziny u wielkich łamów, wizyty w świątyniach i klasztorach w dni wyznaczane przez buddyjski kalendarz, dary pieniężne lub w naturze składane mnichom, lamom czy instytucjom religijnym, ofiarowanie dziecka do stanu duchownego, kult relikwii, składki na wszelkiego rodzaju budowę czy restaurację obiektów religijnych, chorągwi lub rzeźb, pielgrzymki do świętych miejsc, uczestniczenie w naukach głoszonych przez mistrzów duchowych, takich jak łang (zbiorowe błogosławieństwa), lung (zbiorowe wprowadzenia do konkretnego tekstu lub cyklu tekstów) i thri (zezwolenia religijne), fundowanie flag modlitewnych, recytowanie modlitw z różańcem lub młynkiem modlitewnym, uczestniczenie w świętach religijnych, czczenie relikwii.

Na ogół Bhutańczycy nie zastanawiają się nad wyznawaną przez siebie religią. Są buddystami od urodzenia i idą za przykładem rodziców. Powinni materialnie pomagać osobom duchownym oraz budować pozytywny potencjał karmiczny dla następnego życia poprzez właściwe czyny. Duchowni z kolei muszą zapewnić im pomoc duchową i wspierać, by poprawnie wypełniali pobożne praktyki. Chociaż część burżuazji wykształconej na sposób zachodni pragnie zrozumieć swą religię, co wyjaśnia ich udział w wykładach wielkich mistrzów nauczających w języku angielskim, to jednak zdecydowana większość ludzi nie odczuwa potrzeby wyjaśnień czy racjonalizacji religii.

Wspólnota klasztorna i inne grupy religijne
Wyświęceni mnisi są nazywani gelongami. Żyją w dzongach lub klasztorach i noszą ciemnoczerwony habit. Najczęściej trafiają do klasztoru w wieku 5-6 lat przynosząc tym samym rodzinie wielki prestiż i religijne zasługi. Odbywają tam akademickie studia monastyczne, które dawniej były jedyną możliwą formą wykształcenia. Po kilku latach studiów i w zależności od swych zdolności mnisi są ukierunkowywani wyłącznie scholastycznie bądź artystycznie (tancerze, muzycy, malarze, rzeźbiarze).

Aktualnie w Bhutanie żyje blisko 8 000 mnichów korzystających z subwencji rządu, którzy podlegają Dże Khenpo duchowemu przywódcy Bhutanu, który stoi na czele organizacji monastycznej Dratszang Lhencog. Jego zastępca, dordże lopen. jest odpowiedzialny za edukację religijną. Ten ostatni jest jednym z czterech wielkich lopenów (?mistrzów"), oprócz niego są jeszcze: drape lopen - ?mistrz gramatyki", który zajmuje się studiami literackimi: jangpe lopen ?mistrz śpiewu i liturgii"; oraz Tsenji Lopen ?mistrz filozofii". Oprócz, tych czterech mistrzów posiadających rangę ministrów jest jeszcze khilkhor lopen - ?mistrz sztuk pięknych", tsipe lopen ?mistrz astrologii", utndze - ?mistrz chóru" i kudun - ?mistrz dyscypliny"', który nosi rózgę i różaniec z wielkimi paciorkami z kości słoniowej.

Państwo dba o potrzeby mnichów, ale pieniądze, które otrzymują za sprawowanie praktyk religijnych, pozostają ich własnością. Mnisi odprawiają codzienne rytuały, a w określonych dniach specjalne ceremoniały w dzongach i klasztorach. Ponadto praktykują rytuały na prośbę wiernych i w zależności od typu ceremonii mogą je sprawować bądź w klasztorze, bądź w domu wiernego.

Mnisi zaczynają od nowicjatu, a po kilku latach otrzymują pełne święcenia. Przez ten okres składają stopniowo różne typy ślubów. Żyją w celibacie i są zobowiązani powstrzymywać się od palenia i spożywania alkoholu. Nic są jednak wegetarianami i jedzą nawet wieczorami, w przeciwieństwie do swych braci z południowo-wschodniej Azji. Są też mężczyźni, którzy wstępują do klasztorów w wieku dojrzałym, ale jak na razie zdarza się to raczej rzadko. Mnisi mogą zrezygnować ze ślubów i założyć rodzinę, jednak w takim wypadku muszą zapłacić karę pieniężną Nazywani są wówczas getre (?mnisi w stanie spoczynku") i nie wiąże się z tym żadne społeczne piętno. Większość wyświęconych mnichów (gelongów) należy do oficjalnego duchowieństwa drukpa, ale w Bhutanie żyją także wyświęceni mnisi należący do szkoły ningmapa. Jest ich około 3 tys.. nie korzystają z subwencji państwa i utrzymują się dzięki prywatnemu patronatowi.

Wcielenia: trulku lub rinpocze, to osoby duchowne uznawane za wcielenia wielkich mistrzów, a różne inkarnacje tworzą jedną linię. Wszystkie kolejne wcielenia noszą tę samą nazwę, która pochodzi od założyciela danej linii. Tacy duchowni są nazywani trulku, co oznacza ?Ciało Emanacji", ale zwracając się do nich. należy używać terminu rinpocze. Niektórzy z mnichów przyjęli pełne święcenia i żyją w celibacie, podczas gdy inni prowadzą życie rodzinne, co nie umniejsza szacunku, jakim cieszą się w społeczeństwie. Mało tego, kiedy jakaś osoba zostaje uznana za trulku, pozostaje nią przez całe życie, nawet jeżeli czasem jej zajęcie ma niewiele wspólnego ze stanem duchownym. Bycie trulku jest nierozłącznie związane z daną osobą, to cecha genetyczna, tak samo jak wzrost czy czarne oczy. Na całym świecie, tam gdzie praktykuje się buddyzm tybetański, żyje obecnie ponad 1000 trulku, a ci w Bhutanie cieszą się wielkim poważaniem. Bhutańczycy spieszą po nauki czy błogosławieństwa wielkich trulku. Ci ostatni otrzymują bardzo wysokie wykształcenie religijne i od dzieciństwa zajmują wysoką pozycję w religijnej hierarchii.

Gomczeni to osoby duchowne należące w większości do szkoły ningmapa. Szacuje się, że jest ich obecnie około 15 tys. Różnią się od mnichów tym, że żyją we własnych domach i mogą zakładać rodziny. Praktykują świeckie zawody, trudnią się uprawą czy leż pracują jako urzędnicy, ale dzięki temu, że otrzymali wykształcenie religijne, mogą odprawiać ceremonie. Gomczen noszą gho tak jak ludzie świeccy, choć ich szaty są nieco dłuższe. Mają czasem długie włosy, które związują w kucyk, a ich szal ceremonialny jest bardzo szeroki, koloru ciemnoczerwonego i przypomina płaszcz mnichów. Gomczeni odgrywają bardzo ważną rolę w odległych wioskach, gdzie zastępują mnichów przy wszystkich rytuałach, o które proszą wierni.

Lama nie jest, jak często sądzi się na Zachodzie, terminem określającym mnicha. Lama to ?mistrz duchowy", a słowo to jest tłumaczeniem sanskryckiego guru. Lama może zostać wyświęconym mnichem, ale także wejść w związek małżeński. Będzie więc albo gelongiem, albo gomczenem, albo trulku. Termin lama ma nie tyle znaczenie społeczne, co raczej religijne. To honorowy tytuł nadawany mężczyźnie za jego wiedzę i mądrość w zakresie religii. W przypadku duchowych nauczycieli często taki tytuł przechodzi z ojca na syna. Mieszkaniec Zachodu nie powinien dziwić się, widząc w wysokogórskich miasteczkach wschodniego Bhutanu lamę pełniącego funkcję dyrektora szkoły, ubranego w świecki strój i otoczonego swym potomstwem. Ale znajdziemy także łamów, których wizerunek bardziej będzie zgadzał się z obrazem, jaki sobie stworzyliśmy na temat tych zgodnych ludzi.

Kultura Bhutanu sprawia, że to raczej mężczyźni wstępują w stan zakonny, dlatego nie żyje tutaj zbyt wiele mniszek, choć można zauważyć, że liczba wzrasta.

Kuchnia


Nawet, jeżeli pod względem rozmaitości bhutańska kuchnia nie zalicza się do najsłynniejszych kuchni świata, to jednak jest niezwykle interesująca. Przyjechać do Bhutanu i nie skosztować lokalnych specjałów, to pozbawić się godnych pamięci wspomnień. W ostatnich latach przemysł hotelarski dokonał wielkiego wysiłku, by wyszkolić miejscowych kucharzy, którzy dostosowali bhutańska kuchnię do zachodniego gustu. W hotelach posiłki są wydawane przy bufetach, które oferują dania indyjskie, chińskie, zachodnie i bhutańskie, a potrawom tym zawsze towarzyszy ryż.

By w pełni docenić prawdziwą bhutańska kuchnię, trzeba spełnić trzy warunki: lubić paprykę, tłuszcz z mięsa i suszone mięso. Ale spokojnie, znajdą się też dania warzywne, które nie zawierają tych dwóch ostatnich składników, jednak papryka pod rozmaitą postacią jest wszechobecna. Narodowe danie hemadatsi to wyłącznie papryka (hema) - jako warzywo, a nie przyprawa -w sosie serowym (datsi). Dzisiaj typowy bhutański posiłek składa się z góry ryżu (jedna osoba zjada dziennie około jednego kilograma ryżu) i dwóch lub trzech rodzajów ragout, a ilość tych ostatnich wzrasta wraz ze statusem rodziny.

Bhutańczycy jedzą biały lub czerwony ryż. Ten drugi to szczególny gatunek, choć nie jest tak do końca ryżem. Obecnie ryż jest podstawowym pożywieniem w całym kraju, ale jeszcze niedawno w Bumthangu jedzono głównie grykę, a dokładnie placki gryczane (kule, kepthang) lub kluski gryczane (puta), natomiast we wschodnich regionach królowała kukurydza. Świeży topiony ser (datsi) jest podawany jako sos do rozmaitych warzyw, a szczególnie do ziemniaków, grzybów, szparagów i liści paproci. Bhutańczy uwielbiają bardzo ostrą paprykę, więc przed spróbowaniem nieznanych dań warto spytać, czy są bardzo ostre i spróbować niewielką porcję.

 

W hotelach i restauracjach gotujących dla turystów większość dań nie jest tak ostra jak dla Bhutańczyków. Znają oni bardzo dobrze znają las i szeroko korzystają z jego owoców. Jedzą liście paproci, bambus, grzyby (najbardziej znane są kurki i szilake), taro, ignamy, słodkie ziemniaki, dziką fasolę, pączki kwiatów bananowca, a nawet orchidee i suszone algi rzeczne. Oprócz dań, którym towarzyszy sos serowy, większość potraw polewanych sosem zawiera trochę mięsa, a nawet małe kości. Ulubionym mięsem Bhutań-czyków z północy jest mięso z jaka, wieprzowina, wołowina, a także kurczak, natomiast na południu spożywa się raczej baraninę. Podawane jest mięso zarówno świeże, jak i suszone.

Z wyjątkiem lata, w Bhutanie często można zobaczyć suszące się na sznurze lub w oknach pasy mięsa. Tłuszcz z wieprza jest niezwykle ceniony i po hemadatsi, drugim daniem pod względem popularności jest z pewnością phagszapa - wysuszone pasy tłuszczu z wieprza, ugotowane jako ragout z rzodkiewką lub rzepą i suchą papryką.

Jajecznica lub jajka gotowane z masłem to główny składnik goudoma - bhutańska sałatka składająca się z papryki, świeżego sera, pomidorów i drobno posiekanej cebuli, należy również do popularnych potraw. Rzadko jada się świeżą rybę, ponieważ ze względów religijnych połowy praktycznie tutaj nie istnieją. Jednak pochodząca z równin suszona ryba jest mieszana z papryką i stanowi cenioną potrawkę.

Małe kawałki wątroby obsypane papryką w proszku, płuco faszerowane owocem jesionu kolczastego (lub pieprzem syczuańskim), który jest szczególną odmianą pieprzu (Xanthoxylium alatum), stopy świń i czarna kiełbasa faszerowana papryką to specjały, których turysta prawdopodobnie nie będzie miał okazji spróbować.

Pulpeciki ryżowe, jedzone zawsze prawą ręką, należy zanurzać w ragout lub jeść na przemian z kawałkami mięsa lub warzyw. Ryżu nigdy nie miesza się z pozostałymi daniami. Ostra papryka sprawia, że często szczypie nos i oczy, ale to tylko znak, że posiłek został należycie przyprawiony. Zgodnie z tradycją nie serwuje się deserów, a owoce zajada się między posiłkami. Słodycze praktycznie tutaj nie istnieją, wyjątek stanowią kabze - suche racuszki o różnych kształtach, które przygotowuje się na święta.

Ryż smażony (zao), miażdżony (sip) lub miażdżona kukurydza (gezasip) są podawane z herbatą, jako aperitif lub do śniadania. Ziarna możemy jeść na sucho albo moczyć w herbacie. Herbata uchodzi za najbardziej powszechny napój, ale zdziwić może fakt, że w niektórych wschodnich i środkowych częściach kraju najbardziej popularnym napojem jest alkohol zwany ara. Istnieją dwa rodzaje herbaty: seudja -herbata z masłem i solą oraz nadja - herbata z mlekiem i cukrem - wszystko jest gotowane razem na sposób indyjski. Jeżeli mamy ochotę na czarną herbatę, warto zamówić pikę. Herbatę jaśminową (czinta) i herbatę zieloną można znaleźć tylko w Thimphu. Kawa, czy raczej Nescafe, to napój nowy i takiego luksusu nie należy spodziewać się w wiejskich domach.

Picie czystego mleka jest również nowym i niezbyt rozpowszechnionym zwyczajem. Od najdawniejszych czasów mleko było przetwarzane na masło lub ser. Niewielki okrągły świeży ser, który możemy kupić na targu, wyłącznie jako składnik sosu i nigdy nie jest jedzony na surowo. Innym gatunkiem sera jest czurpi. To białe kosteczki nawleczone na sznurek, a całość wygląda niczym różaniec. Jest to bardzo twardy ser (suszony na słońcu), wytwarzany w regionach, gdzie żyje mnóstwo jaków. Zajada się go między posiłkami, ale uwaga: może okazać się niebezpieczny dla niehimalajskich zębów! Kosteczki są bardzo twarde i w żadnym wypadku nie należy ich gryźć, lecz raczej ssać i to przez parę godzin, choć nie mają wiele smaku.

Ostatni rodzaj sera, który jest zarazem najbardziej pożądanym, bo rzadkim, pochodzi ze wschodniej części Bhutanu i jest nazywany seudeu. Jest to masa, którą sprzedaje się w skórzanych bukłakach. Jego intensywny zapach i mało pociągający wygląd zainteresuje pewnie tylko Francuzów miłośników roqueforta czy korsykańskich serów. Seudeu nie je się na surowo, ale w niewielkiej ilości dodaje się go do bulionu, dzięki czemu powstaje wyśmienita zupa.

Spośród tybetańskich specjałów rekordy popularności biją momo - małe pierogi z mięsem, warzywami lub serem. Jest też zupa podawana z kluskami zwana thukpa, która zawsze znajdzie swoich amatorów, zwłaszcza zimą. W Bhutanie jada się także szahalc, czyli paszteciki z farszem mięsnym, a także dużo rzadziej spotykane trimomo kawałki chleba pieczonego na parze, podawane z zupą.

Tradycyjny posiłek nie może zakończyć się bez ofiarowania tzw. domy. Dorna to tytoń do żucia (betel lub areka), lecz w Bhutanie pełni on znacznie większą rolę niż środek wspomagający trawienie. Ofiarując komuś domę, okazujemy mu przyjaźń, jest to znak naszej gościnności. Oczywiście można kupić gotowy już tytoń w małych papierowych rożkach, jednak jego miłośnicy przygotowują go sami, a to wiąże się z prawdziwym rytuałem: najpierw wyciągamy liść z pudełka lub kieszonki. Oglądamy go z każdej strony, czasem czyścimy, pocierając o ubranie. Następnie z tego samego pudełka wyciągamy orzech areki, który został już uprzednio wyłuskany. Posługując się orzechem jako łyżką, nabieramy trochę masy wapniowej z drugiego pudełka, dokładnie taką ilość, jaką lubimy, potem rozcieramy ją na liściu, kładziemy orzech, zwijamy liść i ofiarujemy tytoń drugiej osobie lub sami się nim rozkoszujemy.

Pomijając względy społeczne, doma to substancja trująca w takiej samej mierze, co zwykły tytoń i powoduje szkodliwe skutki: utrata smaku, podrażnienie gardła, psucie zębów i dziąseł, rak gardła i żołądka, wrzody, nie mówiąc już o tym, że szkodliwie wpływa na cerę i wywołuje nieprzyjemny oddech. Rząd stara się obecnie ograniczać używanie domy, a młode pokolenia spożywają jej coraz mniej.

We wszystkich większych sklepach możemy po przystępnej cenie kupić różnorodne marki indyjskiego i bhutańskiego piwa (Red Panda i 1100), podobnie jak produkowane w Bhutanie whisky, dżin i rum. Zdaniem koneserów, whisky jest całkiem niezłe. Nie ma tutaj wina, za to istnieją miejscowe alkohole: ara, czang, jednak warunki ich wytwarzania pozostawiają często wiele do życzenia. Gorzelnia w dolinie Bumthangu wytwarza po bardzo przystępnych cenach wino jabłkowe, cydr, jabłkową i brzoskwiniową wódkę, która kojarzy się ze sznapsem. Woda mineralna jest również dostępna.

Przyroda w Bhutanie

Trudno jest ogólnie opisać klimat Bhutanu. Panuje tu klimat górski, niezwykle zmienny w zależności od regionu. Zależy od wysokości, choć nawet na tej samej wysokości temperatura może znacznie zmieniać się w ciągu jednego dnia.

 

Na południu Bhutanu mamy do czynienia z klimatem zwrotnikowym monsunowym. Wschód kraju jest cieplejszy niż zachód. W środkowej części, w dolinach Punakha, Łangdu Phodrang, Mongar, Traszigang i Lhuntse panuje bardziej chłodny w zimie klimat podzwrotnikowy, natomiast w Haa, Paro, Thim-phu, Trongsa i Bumthangu zetkniemy się z dużo bardziej surowym klimatem, gdzie w zimie okazjonalnie występują opady śniegu. Północ kraju jest zamieszkiwana w lecie aż do wysokości 5 tys. metrów. Klimat jest tutaj ostry, w lecie padają deszcze monsunowe, a w zimie śnieg, który blokuje przełęcze prowadzące do dolin w środkowej części Bhutanu.

 

W tych dolinach, gdzie koncentruje się turystyka, zima (od końca października do połowy marca) jest bezdeszczowa, a temperatura w ciągu dnia, jeżeli świeci słońce, waha się od 16 do 18°C. Z kolei wieczory i poranki są chłodne, a nocą temperatura może spaść do -5°C, czy nawet -10°C. Śnieg pokrywa szczyty, natomiast w dolinach pojawia się dwa lub trzy razy w ciągu zimy i od razu topnieje.

 

Od połowy marca do początku czerwca panuje wiosna, a temperatury wzrastają i w maju osiągają 27-29°C w ciągu dnia i 18°C w nocy. Jednak do końca kwietnia możliwe są nagłe ochłodzenia i na szczytach gór otaczających doliny może padać śnieg. Praktycznie codziennie od południa do godz. 18 wieje silny wiatr, który podnosi tumany kurzu, a zdarza się, że zrywa też dachy. Pojawiają się pierwsze burze, które w miarę zbliżania się monsunu, zaczynającego się w połowie czerwca, będą coraz częstsze.

 

Bhutan wtedy nawiedzany jest przez obfite deszcze, szczególnie na południu, które przyjmuje całą moc monsunu nadchodzącego od Zatoki Bengalskiej, a dla którego góry stanowią barierę. Jednak z wyjątkiem pierwszych monsunu, gdy na ogół pada bez przerwy, deszcze występują przede wszystkim późnym wieczorem i nocą. Temperatury lekko spadają (23-24°C w ciągu dnia, 15-16°C nocą), jednak przez chmury przedziera się często słońce, a dni są pogodne. Warto nadmienić, że w okresie od końca marca do końca września tylko przy dużym szczęściu można podziwiać piękne widoki na Wysokie Himalaje, na ogół jest to praktycznie niemożliwe. W ostatnim tygodniu września, kiedy kończą się obfite deszcze, nadchodzi jesień. Niebo nagle się przejaśnia czasem wieje wiatr, a temperatury nocą zaczynają spadać w okolice zera stopni, chociaż dni są w miarę cieple. Jesień to cudowna pora roku, która trwa do połowy listopada.

 

Trzy typy ukształtowania terenu, a więc himalajskie przedgórze na południu, Himalaje Środkowe z szerokimi dolinami i Himalaje Wysokie, odpowiadają trzem strefom klimatycznym, które można określić jako monsunowa, umiarkowana monsunowa i wysokogórska monsunowa. Taka różnorodność klimatyczna połączona z szeroką skalą wysokości czyni z Bhutanu kraj, gdzie występuje niezwykle bogata roślinność. Na obszarze jakichś 70 kilometrów znajdziemy usytuowany na wysokości 1300 m (Punakha) region pól ryżowych, bananowców i drzew pomarańczowych, następnie las liściasty, potem las subalpejski (Gasa) i wreszcie region, gdzie hoduje się jaki i gdzie rośnie jedynie jęczmień i zboże ozime (Łaja). Kilkumetrowe rododendrony, jałowce i magnolie, owadożerne kwiaty, rzadkie orchidee, mak niebieski, szarotki, goryczki i rośliny lecznicze, wawrzynek, olbrzymi rabarbar i wysokogórskie rośliny, drzewa tropikalne, jodły i dęby - Bhutan to prawdziwie botaniczny raj, a jedna z jego starodawnych nazw brzmiała ?południowe doliny leczniczych ziół".

Fauna również zmienia się w zależności od wysokości. Zwierząt tutaj nie brakuje, ponieważ ze względów religijnych większość Bhutańczyków ani nie poluje, ani nie łowi. Słonie, tygrysy, bawoły, jednorogie nosorożce i lamparty zamieszkują gęste dżungle na południu, natomiast w rzekach żyje maszir (masheer) - ryba porównywana czasem z tropikalnym łososiem. Himalaje środkowe to obszar, gdzie żyją bażanty i olśniaki (Tragopan satyra i Lophophorus impejanus), czerwone pandy (Ailurus fitlgens), langury (Presbytis geei), dziki (Sus scofra), daniele, a zwłaszcza groźne czarne niedźwiedzie himalajskie (Sclenarctos thibelanus). Piękne i dumne żurawie czarnoszje (Grus nighcollis) migrują z Tybetu, by spędzić zimę w oddalonych dolinach Gangtej i Bumdeling. Kruk (Corvus corax) to ptak narodowy. Wysokie opustoszałe tereny zamieszkują jaki (Bos gruniens), tary (Hemitragusjemlahkus), górale (Naenwrhedus goral), nachury (Pseudonayaur), piżmowce (Moschus chrysogaster) i bardzo rzadkie pantery śnieżne (Panthera uncia) oraz lakiny (Budorcas taxicolor) symboliczne zwierzęta.

 

Scroll to top